Tomek w grobowcach faraon?w - Страница 7

Изменить размер шрифта:

– Wydaje się, że mimo wrzasku tłum zachował porządek. Wszystko tak nagle się zaczęło i skończyło, jakby ktoś tym kierował.

– Właśnie – potwierdził Nowicki – a już miałem wyciągnąć rewolwer… Zwróćcie też uwagę, że nie odważyli się nas zaatakować. To była jedynie demonstracja.

– Stąd wniosek, że metody Anglików okazały się…

– Zawodne, Tomku, zawodne – wszedł przyjacielowi w słowo marynarz. – Według mnie wolnościowe tęsknoty umacniają się w Egipcie.

– Tak, tylko że jak na jedną noc to trochę za dużo – skrzywiła się Sally.

– Pewnie, sikorko! A co za dużo, to nie zdrowo – skwitował Nowicki.

Оригинальный текст книги читать онлайн бесплатно в онлайн-библиотеке Knigger.com