Los Powtirzony (opowiadanie) - Страница 9

Изменить размер шрифта:

– Natalia dzisiaj jak zwykle. Około dwudziestej drugiej przyjedziemy po nią.

Po chwili wózek zniknął w salce z komputerami.

Marcin wstał gwałtownie z miejsca. Wybiegł na parking i z piskiem opon ruszył w kierunku asfaltowej drogi prowadzącej do miasta.

Frankfurt nad Menem, 2003

Оригинальный текст книги читать онлайн бесплатно в онлайн-библиотеке Knigger.com